Mój facet jest freelancerem

Źródło: lifeofpix.com

Na pewno gdzieś już widziałeś to określenie, chociażby w tytule tego posta. Ale czy wiesz tak naprawdę co ono oznacza?

Pierwszy raz spotkałem się z tym terminem ładnych kilka lat temu czytając blogi developerów i webdesignerów. Wielu z nich tytułowo się właśnie tym ładnie brzmiącym angielskim słówkiem. Gdy dowiedziałem się co ono oznacza sam byłem zdziwiony jak długo żyłem w nieświadomości, że jestem freelancerem i od razu wpisałem sobie na GoldenLinie w polu stanowisko Freelance Webdesigner. Ach jak to dumnie wtedy dla mnie brzmiało. Ale może najpierw wyjaśnię trochę kto to taki ten freelancer.

Określenie freelancer to z angielskiego wolny strzelec i oznacza kogoś kto wykonuje prace na zlecenie  i dotyczy przede wszystkim pracy twórczej, czyli jeżeli pracujesz w maku na umowę zlecenie nie czyni to z Ciebie freelancera. Najczęściej używa się go wobec grafików, programistów czy fotografów ale także dziennikarzy, copywriterów czy tłumaczy. Przymiotnik freelance oznacza tyle co zlecony więc spokojnie moim zdaniem można go używać także wobec fachowców robiących remonty czy agentów ślubnych. Jakby nie patrzeć ta praca wymaga także sporo wyczucia i smaku. Słowo to posiada również bardzo ciekawą etymologię, po raz pierwszy słowa tego użył szkocki pisarz i poeta Walter Scott, żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku. Określeniem tym w powieści historycznej „Ivanhoe”, w której pojawia się m.in. złodziej z lasu Sherwood – Robin Hood, nazywał średniowiecznych najemnych żołnierzy. Wyraz pochodzi od free – wolny, oraz lance – lanca, czyli broń drzewcowa używana przez rycerzy konnych (lansjerów).

No ok, wiemy już kim jest freelancer i skąd się wzięło to słowo, ale co z tego? No są sobie tacy freelancerzy i co komu do tego, niech sobie będą. Warto jednak zastanowić się nad korzyściami płynącymi z bycia freelancerem jak i zagrożeniami wiążącymi się z wybraniem kariery wolnego strzelca. Jest to zdecydowanie najlepszy sposób na zarabianie pieniędzy dla ludzi, którzy potrafią zamienić swoją pasję w zawód i chcą z niej się utrzymywać. Takie rozwiązanie spodoba się także z pewnością osobom ceniącym niezależność, no bo freelancer zawsze będzie sam sobie szefem. Niestety niezależność pociąga za sobą także konieczność zadbania o pozyskiwanie zleceń, a w zależności od profesji jest to trudniejsze bądź łatwiejsze ale zawsze wymaga własnego zaangażowania. Jeżeli praca freelancera jest jedyną formą zatrudnienia to dobrze jest zarejestrować własną działalność, żeby odprowadzić składki do ZUS. Gdy już mamy firmę to poza nasza pracą musimy zadbać o sprawy organizacyjne, jak formalności urzędowe czy księgowość, o które nie muszą się martwić pracownicy korporacji.

Często wśród wad lub zalet wymieniane jest praca w domu. Dla jednego freelancera praca w domu będzie niezastąpioną wygodą, której za nic nie będzie chciał się wyrzec i dać się zamknąć w przeszklonym openspace’sie jakiegoś biurowca, inny natomiast będzie mówił, że przez prace w domu praktycznie cały czas jest w pracy, nie potrafi odpocząć i brakuje mu kontaktu z ludźmi. Na szczęście dla jednych i drugich jest wygodne rozwiązanie. Ci którzy wolą pracować w domu, no to praktycznie już mają swoje rozwiązanie, gdyby jednak ktoś chciał wyraźnie oddzielać pracę od domu lub po prostu nie ma warunków do pracy w miejscu zamieszkania może korzystać z przestrzeni co-workingowych. Nie trzeba od razu wynajmować całego lokalu na siedzibę do wykonywania swojej pracy freelancera. W dużych miastach istnieje możliwość wynajęcia miejsca do pracy w biurze. Jest to dużo tańsze rozwiązanie i zawsze znajdą się kumple z którymi można iść na wspólny lunch. Ostatnio nawet widziałem reklamę jednego z banków, który w zamian za założenie konta oferował bezpłatne korzystanie z przestrzeni co-workingowej.

To kto w końcu może zostać freelancerem?

Tak naprawdę każdy. Nawet jeżeli Twoja dotychczasowa praca jest związana z czymś zupełnie innym, pomyśl czy nie ma czegoś co lubisz i i czego zawsze chciałeś spróbować. Coś czego chciałbyś się nauczyć lub coś w czymś wiesz, że jesteś dobry. Na początku potraktuj to jako zajęcie dorywcze, nie musisz od razu zakładać firmy. Możesz to zrobić w pełni legalnie spisując umowę zlecenie lub umowę o dzieło jako osoba fizyczna. Praca freelancera może być bardzo dowartościowująca. Warto spróbować i przekonać się na własnej skórze ile możesz się nauczyć wykonując takie zlecenia. Ja zawsze gdy robiłem strony internetowe to zawsze uczyłem się najwięcej w trakcie wykonywania zleceń, a nie z podręczników.

Gdzie szukać zleceń?

To jedna z trudniejszych a zarazem najważniejszych kwestii. No bo gdy już postanowimy, że będziemy lepić garnki z gliny w różnych kształtach to gdzie znaleźć na nie kupców? Gdy będziemy wykonywać projekty graficzne gdzie szukać zleceń? Dużo prościej jest gdy Twoim dziełem jest gotowy produkt. Wtedy możesz go łatwo zaprezentować i sprzedać chociażby na allegro czy gumtree. Jednak gdy jako freelancer oferujesz swoje usługi jest trudniej, bo jak udowodnić potencjalnemu klientowi, że jesteś dobrym grafikiem? Z czasem gdy wykonasz już kilka projektów, będziesz mógł stworzyć swoje portfolio będące Twoją wizytówką oraz świadectwem doświadczenia i umiejętności. Jak więc zacząć? Co zrobić gdy wszystko co masz to dobre chęci? Tutaj z pomocą przychodzą portale w których można zlecać wykonanie projektów jak i wyszukiwać zlecenia i podejmować się ich. Dostęp do takich portali jest z reguły płatny ale nie są to duże kwoty. Pamiętaj, że tak naprawdę to inwestycja, która szybko Ci się zwróci gdy zaczniesz zarabiać na swoich projektach. Strony na których możesz przyjmować zlecenia to np. Oferia.pl, czy Favore.pl. Istnieje też kilka portali dla freelancerów takich jak freelancer.pl. Warto spróbować.

Czy praca freelancera jest dla mnie?

Nie przekonasz się jeżeli nie spróbujesz, a tak naprawdę nie trzeba wiele by spróbować. Tak więc cytując Laskę z filmu „Chłopaki nie płaczą”  – Wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie – co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić.